Home
Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta w Gorzowie Wlkp.
Informacja PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Poniedziałek, 22 Sierpień 2016 09:54
W dniach 22.08.-24.08.2016 r. Muzeum będzie nieczynne ze względu na udział w szkoleniu
w ramach projektu „Włącz ich w kulturę!” dofinansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
w celu zwiększenia kompetencji pracowników z obsługi osób z niepełnosprawnościami
oraz poszerzenie kręgu odbiorców naszej oferty kulturalnej.
Zmieniony: Poniedziałek, 22 Sierpień 2016 09:56
 
Koncertujące trio PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redakcja   
Poniedziałek, 01 Sierpień 2016 10:44
 
Koncertujące trio
Rudolstadt-Volkstedt, Turyngia, po 1908
Ackermann & Fritze
porcelana malowana naszkliwnie, koronka porcelanowa, złocenia
nr inw. MOG/II/1/1067
 

 Piękno zaklęte w porcelanie z Turyngii


Muzeum Lubuskie w ostatnich latach wzbogaciło się o wyjątkowo piękny przekaz. Jest nim porcelanowa grupa figuralna przedstawiająca koncertujące trio. Trzy postacie w barwnych rokokowych strojach dworskich przywołują epokę Ludwika XV. Młoda kobieta grająca na białym klawesynie. Obok siedzący na taborecie mężczyzna grający na wiolonczeli (brak smyczka). Pośrodku kompozycji, na pierwszym planie, w lekkim ukłonie dama w koronkowej sukni, być może śpiewaczka. Całość znakomicie zakomponowana na owalnym cokoliku naśladującym podłogę zdobioną plastycznymi malowanymi kwiatami oraz złoconymi rocaillami. Kompozycja wykazuje wyjątkową dbałość o szczegół, również ten malarski, a przy tym imponująco wyglądają postaci w koronkowych sukniach zdobionych kwiatami. Jest to wyrób wytwórni Ackermann & Fritze założonej w 1908 roku, działającej w Rudolstadt-Volkstedt, która zdobyła wielką renomę w Europie, a zasłynęła głównie z luksusowej porcelany. Dużą popularnością cieszyły się w szczególności modne figurki z koronką porcelanową, które stawały się ozdobą wielu wnętrz domów i były dumą ich właścicieli. Dwudziestowieczny obiekt można już oglądać na stałej wystawie w gorzowskim Muzeum przy ulicy Warszawskiej.

                                                                                                                       Janusz Michalski
 
Dzień Archeologii PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redakcja   
Piątek, 29 Lipiec 2016 11:14

Dzień Archeologii 2016

 


 

Z okazji przypadającego na dziś internetowego Dnia Archeologii 2016 chcielibyśmy zaprezentować na międzynarodowym forum pozyskany niedawno do naszych zbiorów skarb z Kunic, pow. słubicki z końca X wieku. Kolejna edycja Dnia Archeologii jest organizowana przez Instytut Prahistorii UAM we współpracy z Polską Akademią Nauk, Muzeum Archeologicznym w Poznaniu i Muzeum w Biskupinie. Zachęcamy do zapoznania się ze stroną internetową wydarzenia.

Zmieniony: Piątek, 29 Lipiec 2016 11:24
 
Historyczne gotowanie 2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redakcja   
Poniedziałek, 25 Lipiec 2016 08:15

 

Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim
oraz
Interessengemeinschaft Alltagskultur Günter Grützner
mają zaszczyt zaprosić do udziału w niemiecko – polskim konkursie

Historyczne gotowanie 2016

24 września 2016 roku
w Zagrodzie Młyńskiej w Bogdańcu przy ul. Leśnej 37

W załączeniu przedstawiamy Regulamin konkursu wraz z formularzem zgłoszenia, programem wydarzenia i kartą dania w wersjach polskiej i niemieckiej.

Załączniki:
Pobierz plik (Historyczne gotowanie 2016 regulamin i załączniki wersja polska i niemiecka.pdf)Regulamin wraz z załącznikami[Historyczne gotowanie 2016 - regulamin wraz z załącznikami]80 Kb
 
Wystawa szkła PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redakcja   
Czwartek, 30 Czerwiec 2016 12:24

               Wystawa szkła z Huty Josephine w Szklarskiej Porębie

 

Ponad 130 wyrobów ze szkła o wysokim poziomie artystycznym ukazujących kunszt sztuki szklarskiej wybitnych projektantów, zostało zaprezentowanych na czasowej wystawie zatytułowanej  „Szkło z Huty Josephine w Szklarskiej Porębie z 1. połowy XX wieku” ze zbiorów Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze. Wyroby użytkowe tej jednej z najlepszych hut europejskich, założonej w 1842 roku, w której stosowano różnorodne techniki dekorowania szkła kryształowego, pokazują nowe tendencje w światowym wzornictwie. Na ekspozycji można podziwiać szkła wysokiej jakości, zaprojektowane przez ważniejszych designerów huty, jak profesor Siegfried Haertel czy Alexander Pfohl, którego wyroby były wielokrotnie nagradzane. Wśród nich znajdują się obiekty w duchu historyzującym, pochodzące z tzw. serii Jodhpur, w których uwidocznione są wpływy sztuki indyjskiej i Cypern inspirowane naczyniami z okresu rzymskiego, odznaczające się iryzującą powłoką. Na szczególną uwagę zasługują wyroby ze szkła filigranowego (nitkowego i koronkowego), z produkcji którego przez dziesięciolecia słynęła huta.  Specjalnością wytwórni były też remery o pięknych czarach bogato zdobionych: szlifowanych, malowanych emalią i złotem. Na wystawie znajdują się również dostosowane do nowego gustu szkła modne ze wzornictwem secesyjnym z początku XX wieku oraz szkła w stylu art déco, a także eleganckie, cienkościenne wyroby z bezbarwnego szkła i w różnych kolorach, bez zdobień. Urzekają swoimi prostymi, eleganckimi kształtami o zgeometryzowanej linii i żywej kolorystyce grubościenne szkła wykonane z kryształu ołowiowego, w latach dwudziestych i późniejszych, np.: puchar luksusowy, proj. Alexandra Pfohla z ok. 1921 roku, czy też wazony głęboko szlifowane, autorstwa Siegfrieda Haertela, jak również naczynia z dekoracją galwanizowaną srebrem A. Pfohla, karafka i bomboniera z barwionego kryształu, z końca lat 30. XX wieku. Uzupełnieniem pokazu są wyroby Josephine ze zbioru prywatnego.

Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim od 10 czerwca w Oficynie Zespołu Willowo-Ogrodowego pokazuje niezwykle piękne pod względem formy, wysmakowane szkła. Wernisaż tej wystawy odbył się w ramach Nocnego Szlaku Kulturalnego. Kolekcję szkła będzie można oglądać do końca października 2016 roku.

 

                                                                                                                                                              Janusz Michalski

Zmieniony: Czwartek, 30 Czerwiec 2016 12:30
 
Wernisaż wystawy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redakcja   
Piątek, 17 Czerwiec 2016 06:46
Dyrektor Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim
zaprasza na otwarcie wystawy pt.:

Maciej Osmycki
MALARSTWO

kurator wystawy: Bartosz Nowak

Wernisaż odbędzie się 24 czerwca 2016 roku o godz. 18.00
w Spichlerzu przy ul. Fabrycznej 1–3 w Gorzowie Wielkopolskim





Maciej Osmycki ukończył w 1989 r. studia na Wydziale Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, w pracowni prof. Stefana Gierowskiego. W 2011 roku otworzył przewód doktorski na Uniwersytecie Technologiczno – Humanistycznym im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu, w dziedzinie sztuk plastycznych i dyscyplinie artystycznej – sztuki piękne.
Od 2013 r. pracuje w Akademii Sztuki w Szczecinie, obecnie jako asystent na Wydziale Sztuk Wizualnych.
Twórca scenografii i kostiumów do przedstawień teatralnych. W latach 2011-2013 kurator Galerii Odra Zoo w Szczecinie.
Laureat Grand Prix na 9. Triennale Małych Form Malarskich w Toruniu w 2013 r.

***

Kilka tygodni temu zadzwonił do mnie Maciej z informacją, ze będzie miał niedługo w Szczecinie wystawę indywidualną i czy bym z tej okazji nie skrobnął ¾ strony na temat jego obrazów.
Ale żadnych reprodukcji nie przesłał.
Przesłał tylko tekst w postaci  33 stron  o malowaniu pt. „Zjawiska, gesty i przypadki w moich pracach malarskich”

I co tu napisać ?
I jak tu pisać ?

Sądzę, że tak jak teraz napiszę o obrazach Macieja Osmyckiego, to tak się raczej nie pisze,
gdyż :
Mógłbym zacząć pisać tak jak piszą inni np. : ” płótna te zdają się być wynikiem walki z bardzo trudnymi założeniami ...”
Albo tak : „podkreślić trzeba, że pasja poszukiwania, ciągle w tej sztuce obecna nie pozwala artyście na dłuższe trwanie przy już osiągniętym rozwiązaniu postawionego sobie malarskiego problemu”
A zakończyć mógłbym np. tak : „ oglądając dzisiaj jego obrazy, z ciekawością zwracamy się ku tym, jeszcze nie namalowanym”

Ale tak pisali inni o innych.
Dosłownie tak pisali i w sumie można by niejednemu malarzowi to samo umieścić.

Ale jak pisać o Macieja obrazach nie mając przed sobą ani Macieja, ani jego obrazów, ani też żadnych reprodukcji, ani żadnej rzeczy która jego jest.

Kilka lat temu, gdy pracowałem w Akademii Sztuki w Szczecinie, gdy już strasznie znudziła mnie smutna szkolna noclegownia z ulicy Śląskiej numer 4 o ładnej nazwie Sztukateria, to bardzo często nocowałem gdzie indziej, również u Macieja i Agnieszki a było to nieopodal.
Doskonale pamiętam pierwszy dzień, a właściwie to drugi dzień, gdy mnie słońce wcześnie rano obudziło i zobaczyłem po raz pierwszy obrazy Macieja wiszące na ścianach mojej sypialni.
Oniemiałem nad ranem z wrażenia, widząc trzy duże wiszące formaty znajdujące się na trzech dużych białych ścianach.
Coś w nich było takiego że od razu się obudziłem no i od razu zazdrościłem Maciejowi tych obrazów.
I zadałem sobie pytanie.
Dlaczego ja ich nie widziałem wcześniej ?
Dlaczego nikt ich nie widział wcześniej?
Dlaczego on nikomu ich nie pokazał ?.
Czyżby nie chciał ich pokazać ?

Obrazy Macieja nie krzyczą, nie prowokują, nie umizgują się do widza.
One są.
Bije z nich wewnętrzna, malarska siła.
Są namalowane przy pomocy najprostszych środków malarskich.
Można powiedzieć że bohaterem jest kolor, jest farba, ale użyta odpowiednio i oszczędnie.
To tak jak powiedział Otto Muller „ dwie farby są zawsze zgodne, ale dopiero trzecia rozstrzyga”.
ps.
i tak  napisałem o obrazach, które pamiętam jak sen.

                                                                                                                 Piotr C. Kowalski
                                                                                                                 Nienawiszcz 11.11.15


 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 5
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama