Miedzioryty z Beeskow

Posted on Posted in Archiwum, Archiwum wystaw
Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim
zaprasza na wystawę poplenerową

MIEDZIORYTY Z BEESKOW

Spichlerz, ul. Fabryczna 1-3 w Gorzowie Wielkopolskimwystawa czynna do 20 kwietnia 2014 r.

Wolfgang Böttcher, Natalia Cwanek, Michael Emig, Sebastian Franzka, Manuel Götz, Anna Kodź, Kamil Kukla, Izabela Sieverding, Krzysztof Skórczewski, Aleksandra Weronika Smolińska, Friedrich Stachat, Marta Szulc-Radziejewska, Rostyslav Voronko

W dniach od 16 do 28 września 2013 r. odbywał się polsko-niemiecki plener miedziorytniczy zorganizowany przez Zamek Beeskow oraz Centrum Nauki, Kultury i Kształcenia Muzycznego Powiatu Oder-Spree przy współpracy z Muzeum Lubuskim im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim.  Warsztaty były prowadzone przez Wolfganga Böttcher – malarza i grafika z Lipska i Krzysztofa Skórczewskiego – artysty grafika z Polski.
Plener został dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska (Województwo Lubuskie) Brandenburgia 2007-2013, Funduszu Małych Projektów i Projektów Sieciowych Euroregionu Pro Europa Viadrina.

Treść przemówienia dr Ilony Weser z okazji otwarcia wystawy w Muzeum Lubuskim
Szanowni Państwo, Szanowny Panie Dyrektorze, Szanowni Pracownicy Muzeum Lubuskiego,
Szanowni Goście,Tylko sztuka pozwala nam powiedzieć to, czego nie wiemy.Swą pełną subtelnej ironii wypowiedzią na temat właściwości sztuki trafił polsko-niemiecki dziennikarz Gabriel Laub w przysłowiową dziesiątkę. Dla tego satyryka, eseisty i aforysty żydowskiego pochodzenia, który publikował po polsku, rosyjsku, czesku i niemiecku, sztuka stanowiła język uniwersalny, umożliwiający ponad granicami wyrażenie tego, co wydaje się niewyrażalne.
Prawdziwość tych słów winna być jednak wciąż na nowo udowadniana realnymi doświadczeniami. Mogą być nimi takie projekty jak niemiecko-polski plener miedziorytniczy z września 2013 roku na Zamku Beeskow. Te dwutygodniowe warsztaty pokazały, że artyści szybko znaleźli wspólny język. W krótkim czasie nabyli umiejętności, o których świadczą zaprezentowane tu prace. Ich autorami jest piątka polskich i szóstka niemieckich uczestników pleneru: Aleksandra Nika Smolińska, Anna Kodź, Marta Szulc-Radziejewska, Natalia Cwanek oraz Kamil Kukla, a także: Izabella Sieverding, Manuel Götz, Michael Emig, Rostyslav Voronko, Sebastian Franzka i Friedrich Stachat.
Technika miedziorytu posiada ponad 500-letnią tradycję. U jej początków stoją tacy renesansowi artyści jak Martin Schongauer i Albrecht Dürer. Z taką samą rozwagą, jak owi mistrzowie, dzisiejsi miedziorytnicy dotykają rylcem wypolerowanej miedzianej płyty, aby wyciąć w niej lustrzane odbicie rysunku. Tak powstałe linie zatrzymają później farbę i stworzą obraz, który za pomocą ręcznej prasy wiele razy będzie mógł zostać odbity na specjalnym, szczególnie chłonnym papierze.
Aby sztych był udany, potrzebne są ćwiczenia i dobre wskazówki. Dwu doświadczonych miedziorytników – Wolfgang Böttcher i Krzysztof Skórczewski, których prace również są prezentowane – postawiło sobie to zadanie. Od nich uczestnicy pleneru mogli się nauczyć, jak bardzo od zdolności manualnych i cierpliwości zależy los artystycznego eksperymentu.
Miedzioryt należy dziś do rzadko uprawianych dziedzin sztuki, wzorce znajduje się tu przede wszystkim w wielkich historycznych kolekcjach. Wyprawa uczestników pleneru do berlińskiego Gabinetu Miedziorytów stała się dla nich szczególną lekcją ukazując, że miedzioryt od swego powstania zachęcił wielu wybitnych artystów do bardzo zróżnicowanych interpretacji. Należy w tym miejscu zauważyć, że ten największy w Niemczech zbiór grafiki, liczący ponad 550 000 dzieł takich artystów jak m.in. Botticelli, Dürer, Rembrant, Menzel, Picasso i Warhol, nagradza każdego gościa niezapomnianymi wrażeniami.
Jestem dumna, że po pierwsze udało się w ramach tego projektu zgromadzić artystów z obu brzegów Odry, a po drugie –  cieszę się, że stara technika artystyczna, jaką jest miedzioryt, stała się bardziej znana.
Mam nadzieję, że zgodzą się Państwo ze mną po obejrzeniu tu w Muzeum Lubuskim im. Jana Dekerta dorobku artystycznego miedziorytniczego pleneru, który odbył się w Beeskow w 2013 roku. Chciałabym tu wyrazić moje uznanie uczesynikom i kierownictwu artystycznemu pleneru.
Dziękuję również naszym polskim przyjaciołom, Panu Dyrektorowi Wojciechowi Popkowi i jego współpracownikom, dzięki którym możliwe było zaprezentowanie tej wystawy również w naszym polskim partnerskim regionie.
Stali bywalcy naszych placówek dobrze wiedzą, że jest to już czwarta wystawa, prezentowana zarówno w Beeskow, jak i w Gorzowie. Niedawno otwieraliśmy na Zamku Beeskow wystawę prac Krystyny Brzechwy, artystki należącej do Kręgu Arsenału 1955. Jej prace wchodzą w skład kolekcji, z której słynie Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta. Wystawa pod tytułem „Nadrealizm w malarstwie Krystyny Brzechwy” była w lecie poprzedniego roku prezentowana w Gorzowie.
W rzeczy samej: sztuka jest uniwersalnym językiem ludzkości. Moją wielką nadzieją jest, ażebyśmy za jej pomocą potrafili się lepiej między sobą porozumieć.
Bardzo dziękuję za Państwa uwagę.

<!–{gallery}wystawy_czasowe/miedzioryty_Beeskow/otwarcie{/gallery}–>